Wywiad z Towarzyszem Danielem Maksymowem

W związku z ostatnimi wydarzeniami postanowiliśmy znaleźć Pana Daniela Maksymowa, którego spotkaliśmy na ulicy wykrzykującego proletariackie hasła. Postanowiliśmy spróbować przeprowadzić z nim wywiad.

Twórca i Odtwórca- TiO |||||||| Daniel Maksymow- DM

TiO: Witam Serdecznie
DM: Witam
TiO: Pan Daniel Maksymow?
DM: Tak
TiO: Jestem Redaktorem Naczelnym Austro Węgierskiego Niecodziennika Krytycznego. Mam do Pana kilka pytań… jeśli mogę?
DM: Tak
TiO: Pytanie podstawowe. Czy jest to jawna rewolucja?
DM: Otóż stwierdzenie że jest to rewolucja jest całkowicie błędne. Okazuje jedynie Waszą nieznajomość tego terminu. Walczymy i racje mój post jest krótki i wyraźnie napisany.
TiO: Czy Pan jest przywódcą?
DM: Niestety nie jestem przywódcą marszu, zostałem wybrany na delegata przez towarzyszy. Co do przywództwa nie ma określonego, bo po cóż to. Hierarchia jest rzeczą która bruździ każdą nawet najśmielszą najlepszą idee
TiO: Rozumiem… Jak się zrodziła myśl tego zrywu?
DM: Galicja jest najbardziej biednym i zacofanym regionem Austro-Węgier. Nie prosperuje tu żadna kultura ani sztuka, ludzie mieszkają najczęsciej w jednoizbowych komnatach, a wiosną odczuwamy podaż głodową. Zapałkę dzieli się na 5 części, najczęściej nosimy ogień po domach. Władza Nami się nie interesuje, solidaryzujemy się z innymi regionami, m. in. tak się narodził opór wobec dzisiejszego stanu rzeczy.
TiO: Czyli to jest bezpośrednia przyczyna dla której chcecie powstać ?
DM: Chcemy dać do zrozumienia J.W.P Monarsze, że nadanie praw obywatelom niezależnie według stanu majątkowego i pochodzenia, a także zorganizowanie kraju tak by każdy jego obywatel odczuł swoją małą ojczyznę częścią Austro-Węgier.
TiO: Hmm… Ilu Was jest?
DM: Jeśli weźmiemy współczynnik wszystkich obywateli Austro- Węgier i liczbę osób popierających, a także Ci co teraz do mnie piszą, to wyjdą milliony.
TiO: A kto pisze, jeśli mogę wiedzieć ?
DM: Incognito, to jest najmniej ważne. Wypiszcie nasze postulaty.
TiO: Kto ma wypisać?
DM: Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać ‘być może’. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi. I na tym zakończymy
TiO: Mam jeszcze ostatnie pytanie. Jeśli już chce Pan zakończyć. Mogę ?
DM: Mam kilka rozmów na linii. Myślę że to starczy.
TiO: Ostatnie i nie będę dręczył
DM: Dobrze
TiO: Czy macie jakieś wsparcie z zagranicy?
DM: Pomagają Nam rosyjscy patrioci i asocjacja mniejszości ukraińskiej. Dodam jedynie że to nie ruch polityczny, żadna lewica i proszę mnie nie dręczyc politycznymi pytaniami.
TiO: A macie zamiar przejąć władzę?
DM: Nie
TiO: Dlaczego właśnie teraz?
DM: Dużo mówić, a nie mogę teraz. Zresztą obiecaliście.
TiO: Wybaczy Towarzysz… dziennikarska ciekawość.
DM: Z towarzyskim Was Pozdrowieniami. Dowidzenia
TiO: Mógłbym liczyć na dokończenie wywiadu ?
DM: Tak, ale nie dziś.
TiO: Dobrze, jeszcze przed jutrzejszym pochodem postaram się zgłosić
DM: Dobrze
TiO: A o której on się odbędzie ?
DM: O której się zbiorą
TiO: Rozumiem…
DM: To nie ode mnie zależy
TiO: Dziękuję za wywiad. Każda ciekawa, obywatelska inicjatywa ma nasze wsparcie. Tak też Pan i sprawa Towarzyszy. Jeszcze raz dziękuję i Pozdrawiam.
DM: Pozdrawiam i Dziękuję za Wsparcie
_______________________________________
Będziemy stale informować o nowościach…
_________________________________________
Krótka Nota o Danielu Maksymowie:
Postać będąca w naszej monarchii od pięciu miesięcy. Osobnik mało znany na zepsutych Wielkich Salonach Monarchii. Można znaleźć dwie wzmianki o tym Panu. Jedną w ogłoszeniu Jego Cesarskiej i Królewskiej mości o wynikach wyborów do Izby Delegatów Rady Państwa III kadencji, gdzie startował jako niezależny kandydat i otrzymał zaledwie trzy głosy.
Drugą sprawą w jakiej był świadkiem i wziął bez własnej woli udział. Była to próba zamachu na Ministra Wojny Jaroslava Trzebiatowskiego, w trakcie rozmowy z Danielem Maksymowem

Powiedz twoje słowa