Liberum Veto!!

Drodzy mieszkańcy Polskich Mikronacji!

Twórca i Odtwórca długo szykał i dogrzebał się do materiałów dyskredytujących jedną z czołowych postaci Mikroświata!!

TAK!! To prawda!! TEN CZŁOWIEK! Haniebna postać…

Za tydzień w poniedziałek o godzinie 18 zostanie opublikowany cały tekst z dowodami, adresami IP itd. dotyczącymi tej osoby.

ŚMIECIU!! PRZYZNAJ SIĘ BO JAK JA CIE UJAWNIĘ TO BĘDZIE ZA PÓŹNO MASZ CZAS DO NIEDZIELI!!

Reklamy

3 Komentarze »

Status Pontificius TiO

Ktoś kiedyś powiedział:

Religion als Opium des Volkes

I na przykładzie tego żałosnego tworu jakim jest Rotria widzimy opium… Narkotyk uderzający w umysły imbecyli stojących na najwyższych stopniach władzy. Spytajmy szczerze… Co za tępy idiota brata się z tymi suczy synami Rotrijczykami.

Drodzy Scholandczycy(Was jeszcze jakoś szanuję) i Tępi Ciemni Sarmaci zacznijcie wreszcie oceniać realnie. Tak, zgadzam się z Wami. Przez Rotrię można wiele zrobić… Ale Rotria Was wydupczy i jeszcze poklepie po tyłku chwaląc towar…

Choćby ich władca Karl Gregor von Kaiser to przykład ociemniałego bęcwała łapczywego na tytuły i władzę… Nie znam człowieka mającego tak wiele tytułów i znaczącego tak niewiele… Istne zero.

Przypominam sobie pewną imprezę na chacie Sarmacji, gdy Jego Nicnieznacząca Chciwość wpełzł na chat sarmacki i domagał się uznawania jego tytułów i rangi. Od tak… Z nikąd… To debil…

Pamiętam Rotrię od pierwszego dnia istnienia… Zawsze pseudokatolicka… Pseudoznacząca… Pseudo inteligentna… Pseudo…

Jednakże muszę pogratulować temu ciemniakowi, wszedł w dupy Sarmatom i Scholandczykom. A już myślałem, że nikt się nie da nabrać…

A dziś?

Dzisiaj Rotria przypomniwszy sobie o Monarchii próbuje wniknąć na jej tereny. Ha! Konkordatu nie dostaną dzięki Bogu… Jednakże kombinują. A Monarchia jak zawsze świadoma (może nie idealna) i inteligentna wie co robić i jak się nie dać, tak jak nie dała się już 2 razy…

Ludzie! Znajdźcie mózgi i przestańcie dawać się wykorzystywać!
A na zakończenie…

Deo Patri sit gloria, et Filio qui a mortuis surrexit, ac Paraclito in saeculorum saecula. Amen


http://img39.imageshack.us/my.php?image=41445648.gif

Leave a comment »

Z cyklu Rozmowy Nie dokońca dokończone – Czyli: K*rwa co się dzieje, że się nic nie dzieje?

Długo nasz reporter błąkał się po korytarzach Hofburga(miejsce, gdzie ten… Józio II nudzi się), gdy nagle stanął przed wielkimi drzwiami. Zobaczył na nich wiele tabliczek(zakazy wstępu, strefy skażonej, strefy radioaktywnej itd. itd) i cały ciąg tekstu:

My, z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc… arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc.,

by na końcu zobaczyć małymi literami Cesarska i Królewska Toaleta

Gdy doczytał ostatnie zdanie(po 30 min czytania na głos tytułów) zobaczył jakiegoś niskiego przykurcza z gazetą pod pachą wysuwającego się cicho z kibla i ze strachem w oczach rozglądającego się po korytarzach. Machnął ręką i zobaczył nie kogo innego jak Censorza Franka Józka II i pół.

TiO – Redaktor |+|+|+|  J – Franek Józek II

TiO – Te! Księdzu! Księciu!

J – Co jest? Cysorz jestem, a nie książę. A ksiądz też nie, bo nie mamy konkordatu w końcu. Trzeba wspierać Rząd.

TiO – Cysorz… Ta… Niech i tak będzie Censorzu

J – Censorz… ładnie.

TiO – Mniejsza… Widzę, żeś wylazł z wygódki. Jak było?

J – Mmm… rozkosznie. Ale nie dokończyłem czytać „Niecodziennika Krytycznego”, bo jakiś kretyn mnie wzywał… O kurde, to byliście Wy?

TiO – Poczułem to Twoje rozkosznie… Że Tobie nie wstyd… Tak Hofburg zaczadzić.

J – Oszczędzamy na wentylacji.

TiO – Zauważyłem, że nie tylko na niej. Ale mam pytanie… Kim do Cholery jes O’Rhada? Że się kłócicie w OPM o niego (OPM – Organ[izacja] Pentaków i Marionetek przyp. Redakcja)

J – A to jest taki fajny gościu, który by chciał, a nie może, albo raczej mu nie dają.

TiO – Nie dają(dupy przyp. Redakcja)? Hmm… To co by było gdyby mu zaczęli dawać? Wszyscy społem?

J – Nie wiem, ale byłoby uczciwie, po socjalistycznemu. By sobie mógł obserwować nas w OPM (skoro jest tu coś do oglądania…). No a jakby mu dali całkowicie to terytorium Morvanu, to trzebaby coraz więcej dawać. Koszmar by się zrobił.

TiO – Co za pieprzenie… Przejdźmy do poważniejszych tematów.

J – No to dawaj pan.

TiO – Dlaczego Sarmacja jest do dupy?

J – Nie wiem, a skąd o tym wiecie? Próbowaliście?

TiO – Z żalem mówię, że kiedyś tak… I dlatego pytam.

J – No widzicie, a ja nigdy nie próbowałem. Niedoświadczony jestem.

TiO – Bogowie… A powiedz mi… Dlaczego ktoś tak bezpłciowy, tak ociemniały, tak głupi i ograniczony jak Kościński jest ulubieńcem salonów? Czy to dla Was jakaś forma samogwałtu psychicznego?

J – Ja tam gościa lubię. A poza tym, mamy gdzie organizować Szczytowanie OPM.

TiO – Proszę odpowiedzieć na pytanie: Czy to dla Was jakaś forma samogwałtu psychicznego?

J – Nie, chyba nie…

TiO – Chyba… Czyli tak… Rozumiem… A powiedz mi… Dlaczego Rotria zawsze musi dawać dupy? Wszystkim po kolei… Daje i nawet dopłaca. Czy to ich kręci?

J – Ja tam i tak bym nie skorzystał, ale skoro lubią… Nigdy nie byłem w Rotrii.

TiO – Sex turystyka teraz w modzie.

J – A znacie jakieś biura podróży, które to organizują?

TiO – Trizondal Tours

J – To ja podziękuję.

TiO – Następne pytanie… Dlaczego Mikroświat jest miejscem, gdzie musimy spotykać takich imbecyli jak sarmaci, jak Jego Dupodajka Papieżak Rotrii i całą resztę?

To nie wszystko! Reszta wywiadu niedługo!

ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA WPISÓW!

5 Komentarzy »

Quo Vadis Mikroversum?

Drodzy Panie i Panowie!

Po wielu miesiącach przerwy, Wasz Twórca i Odtwórca znowu nadaje!

Już w najbliższy piątek pierwszy artykuł z nowej serii! „Relacja Obszczymura z frontu”!

Leave a comment »

Zmiany

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych czytelników, postanowiliśmy zmienić koncepcję Niecodziennika Krytycznego.

Rewolucja będzie od podstaw… Zaczynamy wydawać kilkustronnicową gazet… Oczekujemy uwag na temat poruszanych treści.

MIŁEGO CZYTANIA
1/01.2008

Leave a comment »

Głos Jednostki, głosem ogółu…

Drodzy, KiC(zu), Obywatele, Obywatelki oraz Panie von Rotberg.

Głosujcie na mnie… Przybliży to Wam owe 150 Koron. Głos na Twórce i Odtwórce gwarantem powodzenia dla ogółu. Tylko ja Wam zapewniam stałe zwalczanie (czegoś… tylko nie wiem czego), dawkę snobizmu i ogromny zastrzyk cenzury. Tylko u nas… tylko dla Was.

Twórca i Odtwórca to:
To brak jakichkolwiek pochamowań,
To bezczelność,
To chamstwo,
To zuchwalstwo,
To upierdliwość,
To gonienie za tanią sensacją,
To MY…

Może zawiedziemy Was, ale nie tworzymy konkursów, a tym bardziej nie o podobnej nazwie.

Jednakże apeluję!!

Panie von Rotberg, niech Pan zorganizuje galę wręczenia nagrody Dureń Miesiąca!! Z Ogromną przyjemnością odbiorę ją z Pańskich rąk. A także apeluję o to by przeprowadził Pan jednak wywiad z Monarchą. To pomimo wszystko TEŻ człowiek!

Ponownie dziękuję za obdarzenie mnie zainteresowaniem. Nie ma nic przyjemniejszego niż następny debilny artykuł w Pańskim pismaku. Mój brukowiec Dziękuje! Takiej reklamy nigdy nie dość.

Comments (1) »

Panowie Monarchowie i Docenione d*py…

Dzisiaj Niecodziennik Krytyczny miał niezwyką przyjemność zrobić wywiad z nikim innym jak nam (pożal się Boże) Miłościwie Panującym Franciszkiem Józefem II, Cesarzem i Królem Austro-Węgier:

TiO – Twórca i Odtwórca
FJ !! – Franciszek Józef II

TiO: Witam Ich Cesarskom i Królewskom Mość.
FJ II: A witam, witam Pana Redaktora, jak minęła podróż?
TiO: Podróż?
FJ II: No trochę się do nas jedzie…
FJ II: Pan zdaje się z Węgier?
TiO: Zgadza się… z lepianki
FJ II: A zatem pytam się, jak minęła podróż?
TiO: Ujdzie…
TiO: A jak Ich Mość spędził dzień?
FJ II: Ujdzie? To chyba od „iść”… Znaczy szedł Pan piechotą? Ciekawie, dosyć ciekawie, a na pewno zabawnie.
TiO: Pielgrzymka. Na pociąg mnie nie stać, samochód mi jacyś monarchiści zabrali. Co to za kraj… Zabawnie ?
FJ II: Dam Panu nowiutką Skodę, może być? Tak, dosyć.
TiO: Nie, dziękuję… wolę moją furmankęA co wywołało to rozbawienie ?
FJ II: Bardzo ciekawy okaz, Daniel Maksymow.
TiO: Czy Ich Mość uważa, że działał sam? Czy też może jest zbyt wielkim kretynem i musi mieć wspólnika?
FJ II: Bardzo trudne pytanie… Bowiem według mnie działał sam. Ale widziałem, że ma jakichś wyimaginowanych towarzyszy, więc w jego przekonaniu ma wspólników. Ponadto, jest „przedstawicielem Ludu”, choć nikt z naszego społeczeństwa jak dotąd go nie poparł. Zatem Lud też sam sobie stworzył w wyobraźni. Zaiste, kreatywnych mamy mieszkańców…
TiO: Czy zabiłeś swoją tzw. żonę, Elżbietę i pochowałeś na tyłach Schönbrunn?
FJ II: Nic mi o tym nie wiadomo.
TiO: To co się z nią dzieje? Od czerwca zeszłego roku jej nie ma. Co z nią jest? Bo zupa była za słona, czy może Ich Mość ją w nocy nie zadowalał ?
FJ II: Schönbrunn jest bardzo rozległy… Niedawno dzwoniła, że już wychodzi z łazienki, tylko musi dokończyć makijaż, który robi właśnie od czerwca.
TiO: Rozumiem, a co myślisz o tym że sejm zamiast się sprężyć od 4 dni debatuje nad niezwykle ważną ustawą dotyczącą tablic rejestracyjnych, a Przewodniczący nawet nie potrafi określić dokładnej daty, kiedy Pan Premier Mortuus ma się stawić z Ex pose?
FJ II: Co do debaty – trudne pytanie, bo jak powiem, że jest dobra, to po mnie Pan pojedzie jak po wyścigowej gęsi. A jak powiem, że zła, to będzie głupio, bo sam ją zaproponowałem Co do daty – każdy wie chyba, kiedy jest koniec tygodnia?
TiO: A więc nie potrafisz jasno odpowiedzieć, jak powinien zachować się parlament, tylko wolisz uciekać od odpowiedzi? Ehh… Nawet Monarcha… coraz gorzej.
FJ II: Parlamentowi trzeba większego zdecydowania, zgadzam się.
TiO: A czy to nie Ty rozpocząłeś tą zbędną debatę? Przecież to ważniejsze niż nie jedna ustawa rządowa. To tablice rejestracyjne
FJ II: Po pierwsze – nie chcę tutaj być nastawiony snobistycznie, jednak nasza etykieta dokładnie określa, jak należy się zwracać do Monarchy… Owszem, ja rozpocząłem.
TiO: Nie widzę Twojego smrod…. znaczy się Ochmistrzyni pfu…. Ochmistrza Dworu. A więc pozwolę sobie na poufałość. Czy nie jest Tobie głupio, że Zgromadzenie Parlamentarne zachowuje się jakby z nudów kłócili się nad rozlanym mlekiem?
FJ II: Ochmistrz nie ma tu nic do rzeczy. Na spoufalanie pozwala starszy stażem rozmówca. Jesteśmy chyba w kraju kulturalnym, a nie w jakiejś Serbii czy Rosji. Ja za Zgromadzenie nie odpowiadam, więc – serdecznie odwal się Pan.
TiO: Co do żałowania… Synek, czy Tobie nie jest wstyd, że zapisałeś nas do takiego UKW i WPW? Nie czujesz dyskomfortu, albo trwogi, czy nawet najmniejszego żalu z własnej gł…. baaardzo inteligentnej decyzji, która dziś owocuje?
FJ II: Betonie jeden, czytać umiecie? Mówię Wam o etykiecie. No cham zbolały.
TiO: Pani… Panie… Wasze Eminencjo , a więc czy Tobie nie jest wstyd, że zapisałeś nas do takiego UKW i WPW? Nie czujesz dyskomfortu, albo trwogi, czy nawet najmniejszego żalu z własnej gł…. baaardzo inteligentnej decyzji, która dziś owocuje?
FJ II: Troszkę lepiej, ale uczymy się ładnie kulturki.
TiO: A więc ?
FJ II: Jeśli chodzi o odpowiedź: Nie, nie czuję. Jedyny żal, jaki czuję to to, że wyszliśmy z OPM. Ponadto – przede mną się nie kłania i nie jestem biskupem, żeby mówić do mnie Eminencjo. Wystarczy skrót WCKM.
TiO: Wasza Świątobliwość nie może być nazywanym Marnym WCKM… Wasza Świątobliwość.
TiO: A ciągnąc temat żałowania.
FJ II: Jak widać może.
TiO: Powiedz mi Świątobliwość… Masz takiego syna Fryderyka Wilhelma I. Wszyscy słyszą, widzą i wiedzą, że to zakała rodu. Czy naprawdę tak ciężko przewietrzyć zatęchłe salony Habsburgów ?
FJ II: Okna się nie otwierają, poza tym my nikogo nie wyrzucamy.
TiO: No to już Wasza sprawa. A tu widać jak bardzo Habsburgowie są zacofani i niereformowalni. Czy Rząd ma zamiar wyjść z OPM gdy ponownie coś mu się nie spodoba?
FJ II: Jeśli byłby taki pomysł, to zapewne nie doprowadziłbym do tego, bo to ja zawieram i zrywam podpisywane przez Austro-Węgry traktaty.
TiO: Hmm… jeśli tak to Co Świątobliwość powiesz na te dwa dokumenty w Dzienniku Ustaw? Podpisane sympatycznym tuszem, czy jak?
FJ II: Źle się wyraziłem… ratyfikuję i zrywam… Nie musi być podpisu – sam fakt, że znalazły się w Dzienniku Ustaw, świadczy o tym, że zaakceptowałem te akty prawne.
FJ II: A poza tym – nie jestem Świątobliwością, a C. i K. Mością.
TiO: Czy Świątobliwość obiecałbyś mi zaraz po wywiadzie pobiec do Liberal eZeitung by złożyć tam wywiad, który po raz enty w sposób lekki i śmieszny posłużyłby za pokazanie przed światem, że Niecodziennik to całe zuo(sic) tego świata?
FJ II: Zło? Czemu zło? Że jest Pan nahalny, męczący i upierdliwy, w dodatku nie zna naszej etykiety, nie znaczy od razu, że to całe zło świata. Ani tego, ani tamtego, ani żadnego innego.
TiO: (Pozdrowienia dla Pana von Rotberga… miłej walki i dziękuję za poświęcanie cennego miejsca, na wychwalanie Niecodziennika, to się nazywa reklama.)
TiO: A dziękuję… Odwdzięczę się tym, że do końca rozmowy będę mówił KiC Mość
FJ II: Zawsze to jakiś postęp… Widać mogę być nauczycielem.
TiO: Czy KiC(z) Mość uważa, że Niecodziennik powinien być zamknięty, a mi Twórcy i Odtwórcy postawiony zarzut?
FJ II: Nie, ponieważ tak bzdurna rzecz nie zasługuje na majestat naszych sądów.
TiO: Habsburgowie klasują się na prawie szarym końcu (ktoś musi być ostatni) Mikroświatowej tabeli rodów. Jakie rody można powiedzieć są najgorsze (prócz Habsburgów), a które najlepsze?
FJ II: Habsburgowie może i tak – my jesteśmy Habsburgami Lotaryńskimi. Poza tym nie prowadzę rankingu, jednak na pewno ród Euskadich mógłby – za zepsucie Homara Poniedziałkowego i za akcje w Bośni – pretendować śmiało do roli najgorszego.
TiO: Pardon le moi Habsburgowie Lotaryńscy…
TiO: A kto najlepszy?
FJ II: Habsburgowie Lotaryńscy.
TiO: Marzenia warto wieć…. ehkm… a tak realnie patrząc?
FJ II: Habsburgowie Lotaryńscy.
TiO: Przyjmijmy, że ich nie ma. Kto najlepszy
FJ II: Ale są.
TiO: Ale niedługo może nie być, jeśli będą przyjmować TAKICH ludzi do rodziny.
FJ II: Czyli jednak jest najlepszy – ha! Sam się Pan pogubił.
TiO: Nie, po prostu chcę się dowiedzieć kogo obsmarować po Habsburgach…
TiO: …Habsburgach Lotaryńskich
FJ II: A to sam Pan mózgu nie ma, że się Pan musi pytać innych?
TiO: A KiC(z) sam rządził Państwem?
FJ II: Nigdy.
FJ II: Niemniej jednak to co innego.
TiO: No właśnie. KiC(z) jest głową rodu… byle jakiego, ale jednak rodu… więc zna się na tym więcej niż ja.
FJ II: Są ludzie, którzy się znają na tym lepiej ode mnie. Ja nie śledzę innych rodów, a Pan tak – więc to Pan powinien wiedzieć więcej.
TiO: Póki co jedynym rodem jaki śledzę są marni Habsburgowie Lotaryńscy, będzie trzeba to zmienić, ale hmm… Wiem! KiC(z) ucieka od odpowiedzi.
TiO: No ładnie… polityka jest lepsza od sexu. A demagogia już w ogóle. Czy KiC(z) kiedykolwiek żałował swoich słów?
FJ II: Oczywiście.
TiO: Jakie to były słowa, kiedy wypowiedziane, w jakiej sprawie i do kogo?
FJ II: Zwłaszcza, kiedy Pana przywitałem.
TiO: Dlaczego, kiedy mnie KiC(z) przywitał ?
FJ II: Bo Pana dołek intelektualny pogłębi mój brodzik intelektualny.
TiO: A dziękuję. A jakaś inna sytuacja z mikronacji, której najbardziej KiC(z) się wstydzi, bądź żałuje?
FJ II: Nie, chyba nie.
TiO: A czy KiC(z) myśli czasem?
FJ II: Raczej mózgiem, a nie czasem.
TiO: Doradzam myślenie portfelem, mózg to przeżytek
TiO: Szczególnie w państwie…
FJ II: Dziękuję, ale ja jestem władcą „starej szkoły”.
TiO: Czyli zamtuzany i paaaszli…
TiO: Rozumiem…
TiO: A nie dostałem odpowiedzi na prośbę.
FJ II: Jaką?
TiO: Związaną z ulubionym przeze mnie Liberal eRotberg
FJ II: Chętnie bym ją spełnił, ale to zależy od Redakcji tegoż pisma.
TiO: Na pewno się zgłosi. Pozdrówmy Pana von Rotberga.
FJ II: A czemu tylko jego?
TiO: Bo to mój ulubieniec.
TiO: Reszta się nie liczy.
FJ II: Ja pozdrawiam wszystkich mieszkańców Monarchii.
TiO: Nie pozwalam pozdrawiać… usunę to.
FJ II: Oto i cenzura w Niecodzienniku.
TiO: Tylko Pan Rotberg będzie w mojej gazecie Pozdrawiany… no jeszcze Pan Premier, no i jeszcze kilka osób
TiO: Ostatnie pytanie. Załóżmy, że abdykujesz.
FJ II: Ale nie abdykuję.
TiO: Kto zostałby Monarchą, Cesarzem i Królem.
TiO: Ale załóżmy, że tak
FJ II: Zapewne mój następca.
TiO: Synowie? Oby nie… Premier? Już lepiej… Ktoś trzeci?
TiO: Kto byłby następcą?
FJ II: Nie zastanawiałem się nad tym.
FJ II: Na pewno nie kot i nie żona.
TiO: To proszę się zastanowić… za tydzień zgłosimy się z tym pytaniem. Chcielibyśmy opublikować imię i nazwisko.
TiO: Dziękuję za nudny i nieciekawy wywiad. Życzę niepowodzenia i wszystkich plag.
FJ II: Niczego nie obiecuję.
FJ II: Dziękuję i nawzajem. Jesteś Pan cham, ćwok i woda na młyn odwetowców. Raus!
TiO: Oby Hofburg się spali, rząd zawalił, a reszta świata podbiła Austro-Węgry.
FJ II: Oby ludy gwałcicieli podbijające Austro-Węgry dopadły Pana.
TiO: Tak więc cham, ćwok i woda na młyn odwetowców żegna. Czytelnicy Niecodziennika łączcie się!
FJ II: Łączymy się!
FJ II: Do widzenia.
TiO: No KiC(z) cie gwałciciele z pewnością nie ominą, zbyt łakomy kąsek… Żegnam
FJ II: Dziękuję, że docenia Pan moją urodę.
TiO: Nie urodę… du..
TiO: Żegnam

Następny nic nie dający wywiad ze zwykłym politykierem. Może kiedyś się to zmieni… może. A tymczasem pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Liberal eRotberg. Niech mu się komentuje przyjemnie.
Módlmy się o to by Bóg dobry dał nam wreszcie polityków z prawdziwego zdarzenia i rząd pokroju rządu, a nie śmiesznej gromadki ludzi. O parlamencie lepiej nie wspominać… Zaśpiewajmy razem:

‚Gott erhalte, Gott beschütze…’

Leave a comment »